Historia Haszyszu

Z www.Wiki.Haszysz.com
Skocz do: nawigacja, szukaj
Bubblehash

Historia wytwarzaniu haszu rozpoczęła nowy rozdział wraz z wytworzeniem tego wydajnego produktu. Trawka i haszysz : dwa znakomite smaki które wspaniale się łączą! Haszysz jest skoncentrowanym konglomeratem "triochiomów" który zawiera największą ilość czystych cannabinoidów produkowanych przez krzew marihuany. Te "triochiomy" siedzą na szczycie łodyżki jak piłeczka golfowa na trójniku. W kulturze konopi, ten naturalny sprzęt jest nazywany "capitate-stalked"(z ang. Główkowaty-ogonek) znany także jako triochiom. Konopie produkują także bez-łodygowe żywiczne gruczoły które produkują szron pokrywający powierzchnię rośliny, lecz triochiomy na łodyżkach są najbardziej pożądane przez hodowców konopi, palaczy i fotografów. Jak tylko kwiaty konopi dojrzewają, gruczoły zaczynają produkować żywiczne substancje unikatowe dla marihuany. Ta żywica rozrasta się do kształtu piłeczki i połyskuje niczym kryształ. Duża ilość haju w małym opakowaniu! Większość konsumentów konopi pali gruczoły żywiczne razem z innymi częściami rośliny, lecz rosnąca ilość trawy uczy ludzi że separacja gruczołów żywicznych od reszty części rośliny i palenie ich jako haszysz jest to metoda która pozwala na spożywanie cannabinoidów bez wdychania niepożądanych półproduktów wytworzonych podczas spopielania całej rośliny. Tradycjonalnie, haszysz był wytwarzany poprzez układanie wysuszonych roślin na ekranach i sitach a następnie potrząsanie roślinami aby triochimy odpadły i zebrały się jako proszek. Czasami ten świeży proszek często nazywany "kif" jest palony. Częściej proszek jest ściskany bądź rolowany w postać placków.

Ściskany haszysz posiada wiele różnych kształtów i kolorów. W rzeczywistości haszysz jest podatnym na wpływy materiałem dla konopnych rzeźbiarzy i małych kawałków sztuki. W znakomitych książkach Laurenca Chernika " Great Books of Hashish series, i "exemplary single volume Hashish!" napisany przez Roberta Connella Clarke, przepiękne fotografie pokazują toczące się kule haszyszu, węże, Frizbee, szyszki, cegły, monety, rurki, naboje, kostki i inne artystycznie uformowane rzeczy. Kształty są atrakcyjne i funkcjonalne; wizualna stymulacja jest także dostarczana przez kolorowe insygnia lub początkowo tatuowane, stemplowane lub wycinane w specjalności haszysz. To dlatego nazywają go Bubblehash! W fazie imigracji marihuany na scenę światową w latach 60 i 70, kraje takie jak Afganistan, Nepal, Indie, Liban i Maroko były znane jako haszyszowe nieba. Ludzie z zachodu spływali do tych krajów na haszyszowe wycieczki wzdłuż "hippie trail".

W Harlemie, Holandii ostatniego lata, rozmawiałem z pewnym holenderskim oprowadzaczem hipisowskich wycieczek który podzielił się ze mną ośmiu letnim "Blonde" i "Red" haszyszem w trakcie jak wspominaliśmy dni chwały w Libańskiej dolinie Bekka które trwały niespełna 4 dekady temu, kiedy europejscy i północno amerykańscy hipisi pomagali pustynnym farmerom uprawiać dziesiątki tysięcy akrów na produkcję haszyszu. Złoty skarb jego haszysz smakował jak pieprz, cedr i imbir był zdumiewająco wilgotny i mocny, i miał przepiękny kolor sienna red i honey blonde. Jego historie mają ziarnko prawdy i pamiętliwe dni za sobą. Holender opowiedział mi dziwną historie jakoby bardzo dawno temu Libańscy hodowcy konopi u których czasami zbieranie haszyszu przybierało seksualnie hedonistyczny aspekt. Upierał się on że podczas zbierania triochiomów przygody w odległych miejscach, piękne młode dziewczyny " wybrane dlatego że miały bujne włosy łonowe" włóczyły się poprzez konopne pola w długie letnie popołudnia, pocierając swoje włosy łonowe od klejące się od żywicy topy, która była potem usuwana z ich włosów i skóry dzięki użyciu specjalnych narzędzi i natychmiast palona. Smak tych dziewcząt i ich święte piżmo przenikał w haszysz jak naturalny perfum. Holender tłumaczył jak palacze "boskiego haszyszu" wierzyli że pot dziewcząt zawiera substancje która wzmagają haj. I niektóre inne z boskich zbieraczek odkryły że cannabinoidy spenetrowawszy ich skórę mogą wywołać haj powodujący orgazm.

Złoty skarb geopolityka. Dzisiaj są nowsze metody wyrobu haszyszu i piękne dziewczyny są opcjonalne, lecz wyrabianie haszyszu w dolinie Bekka nie jest już takie fajne. Libańskie i Syryjskie rządy z dotacjami z USA i ONZ niszczyły setki tysiące akrów marihuany co roku od lat 90. Program niszczenia zazwyczaj wykonywane przez wojsko i buldożery odniósł w rezultacie szeroki sprzeciw wśród farmerów którzy twierdzili że marihuana jest jednym z najbardziej dochodowych upraw jakie mogą być tworzone w Libanie. Trzymam w swojej dłoni moc która uczyni cie bardzo ale to bardzo naćpanym... Nawet jak rządy USA i ONZ podarowały talibańskim rządom setki milionów dolarów w 2001 roku aby nagrodzić ich walkę z marihuaną, lecz farmerzy wytrwali w hodowli afgańskiej marihuany do produkcji haszyszu tradycja idąca w 4 dekady.

Kultura konopi była zaszczycona opublikować ekskluzywne zdjęcia "Northern Alliance" afgańskiego haszyszu gotowego do eksportu przed 9-11-01; w tym czasie nasze źródła w Holandii i w innych miejscach spekulowały że działania amerykańskiego wojska przeciw afgańskiemu rządowi i nowemu sztucznemu rządowi który został stworzony w Afganistanie przez amerykańskie wojsko może na zawsze zniszczyć rynek haszyszowy (CC#35 geopolityka afgańskiego haszyszu).Jednak wolność rozkwitła na nowo na afgańskiej pustyni. Źródła donoszą że w październiku 2002, plony roślin o wysokości 8 stóp są łączone z plantacjami lnu nieopodal Mazar-e-Sharif, północno afgańskie miasto które posiada odmianę marihuany pochodzące od jego nazwy. Region Mazar w całości został przekształcony w plantacje marihuany, którą afgańscy farmerzy przerabiają w smaczny średniej klasy haszysz który jest sprzedawany po 125 dolarów za kilogram w Afganistanie. Farmerzy którzy uprawiają jedynie legalne rośliny, takie jak len dostają 1 dolar za kilogram ich wysiłków. W czasie w którym 100 kilogramów afgańskiego haszyszu dostaje się do holenderskich coffeeshopów gdzie jest on sprzedawany i porcjowany, dochód oscyluje w okolicach 10.000 w sprzedaży na końcu wszystko i tak zmienia się w dym!

Triochiomy to niezwykłe rzeczy. są wielkości główki od pinezki, odporne i łatwe do pracy. Są one także zdumiewająco inne od siebie pod względem wielkości, koloru i tym podobnych cech. Reszta niepożądanych części roślin jest usuwana, triochiomy są zbierane suszone i ściskane w celu utworzenia "water hashish". W ciągu dziesięciu lat odkryć sama, holenderscy pionierzy tacy jak Mark Rose, Baba Bob i Mila opublikowali nowe metody koncentrowania triochiomów używając maszyn odsiewających takich jak zapylacz, na wskroś z metodą ekstrakcji lodowatą wodą.

Poszukiwacze odkryli nową technikę, używając kilku sitowatych toreb w lodowatej wodzie do odseparowania triochiomów od konopi i reszty niepotrzebnych syfów. W rezultacie uzyskujemy produkt zwany " BubbleHashish" dlatego że bombluje gdy jest palony. Jest to jeden z najczystszych i najsilniejszych półproduktów konopi na świecie. Jak kolwiek cała marihuana może zawierać 20% cannabinoidów, a odsiany haszysz już 50% tak Bubblehashish został zmierzony w okolicach 63% zawartości cannabinoidów. Jedyny produkt który zawiera większe stężenie to olejek haszyszowy, jednak olejek często zawiera ślady szkodliwych środków fałszujących użytych podczas produkcji.Bubble jest tak mocny że holenderscy koneserzy nadali mu przezwisko "hippie crack".I teraz w świat wstępuje młody Kanadyjczyk których chce zbubbelizować cały świat.Jego imię to "BubbleMan".

Moje pierwsze spotkanie z bubble hashish było w holenderskim coffeeshopie zwanym Dampkring. Byłem w biurze na piętrze z managerem Dampkring'a Ericiem i brodatym guru marihuany Soma, fotografując przepiękne topki Somy. Bez mojej wiedzy eric załadował Moonshine Bubble Hashish do wielkiego szklanego bonga. Ja stałem trzymając mojego nikona kiedy przekazał mi bonga. Wziąłem dużego macha bardzo białego dymu, zauważyłem typowy smak, potem moc tego haszu uderzyła mnie jak rozpędzony pociąg. Wszystko co mogłem zrobić to położyć mój aparat na biurku Erica i upaść na ziemię. Eric sprzedawał gram Moonshin'a po 25 amerykańskich dolarów za gram (ad. Tanio w cholerę), potem poszedłem na dół i kupiłem od razu 5 gram. Bubble upalał mnie codziennie przez około 6 tygodni. Brałem tylko mały kawałek w przybliżeniu 1/3 grama i wysyłałem siebie na wysokie loty. Bubble, Bubble, Bubble? Moje pierwsze spotkanie z Bubblemanem odbyło się w kanadzie na ślubie Renne Boje i Chrisa Benneta. Zauważyłem wysokiego gościa otoczonego przez gości weselnych, niektórzy z nich rozkładali się na krzesłach z przyjemnymi uśmiechami. Inni flegmatycznie ruszali się przed nim jak by był Pope of Dope. Za nim stała przepiękna kobieta i jedna z młodych kobiet, najpiękniejsze kobiety jakie kiedykolwiek widziałem. Wyszło potem na jaw że były to jego żona i córka

Przetłumaczył: JimRevolta