Feminizacja

Z www.Wiki.Haszysz.com
Skocz do: nawigacja, szukaj
Roślina pokazująca męskie kwiaty - efekt oprysku Azotanem srebra bardzo niskim stężeniem kilkukrotnie
Efekt oprysku STS - procedura z forum # autor: Chesh
Efekty działania STS lub Azotanu srebra. Zdjęcie pochodzi ze strony Dutch Passion. Oni jako pierwsi wprowadzili na rynek nasiona feminizowane.
Wynik testu : kilkukrotne opryski roztworem CoCl2 - Autor :Chesh: -> forum Haszysz
Męskie kwiaty po GA3 - zdjęcie pochodzi z "nomercy"

Proces w wyniku którego otrzymywane są nasiona feminizowane. Wykorzystuje możliwość częściowej lub całkowitej zmiany płci żeńskich konopi, które można zmusić do tworzenia męskich kwiatów.

Konopie są roślinami posiadającymi chromosomy płci. Rośliny żeńskie są homogametyczne , męskie heterogametyczne. Po zmuszeniu roślin genetycznie żeńskich do tworzenia męskich kwiatów uzyskuje się pyłek wyłącznie z chromosomem X. Patrz: Determinacja płci u konopi

Metody i procedury.

Technika najbardziej kontrowersyjna i nie zalecana przez wielu "autorów". Sprowadza się to do torturowania roślin zmiennym fotoperiodem, który podobnie jak i inne czynniki | np: uszkodzenia mechaniczne| ma wpływ na gospodarkę hormonalną roślin. Kontrowersje wokół tej metody, biorą się stąd , że ta sama procedura bywa opisywana jako technika selekcji roślin żeńskich nie zmieniających łatwo płci, przeznaczonych do feminizacji. Patrz: Norma reakcji - patrz: także temat na forum :[[1]].

Mechanizm działania - najprawdopodobniej poprzez zmienny | opcjonalnie bardzo krótki podobne efekty uzyskiwano w doświadczeniach szklarniowych przy uprawie konopi w miesiącach zimowych| fotoperiod, ma wpływ na poziom hormonów decydujących o ekspresji płci. patrz: Etylen

Nieco podobna do poprzedniej, także nie podaje się roślinie "chemikaliów". Rodelizacja sprowadza się do przetrzymywania, przy fotoperiodzie 12/12, niezapylonych żeńskich roślin kilka tygodni po osiągnięciu przez nie pełnej dojrzałości. Mogą one po takim potraktowaniu wytworzyć nieco meskich kwiatów. | są i tacy którzy uważają, że jest to po prostu mechanizm naturalnej ochrony przed 100% "dziewictwem" - zapewniający przetrwanie gatunku w niekorzystnych warunkach |

R.razem z Light poisoning jest przez niektórych traktowana jako technika selekcji roślin odpornych na hermienie, przeznaczonych na, matki lub źródło pyłku przy otrzymywaniu nasion feminizowanych z zastosowaniem STS. Rodelizacja jest stosowana prawdopodobnie ?? jedynie przez Somę. Nie wiadomo na ile jest skuteczna, podobno nie wszystkie odmiany konopi, a nawet poszczególne sztuki, po takim traktowaniu wytworzą męskie kwiaty. Choć z drugiej strony wytwarzanie pojedynczych męskich kwiatów pod koniec kwitnienia nie jest niczym "wyjątkowym". Prawdopodobnie przynajmniej kilka sławnych odmian wywodzić się ma z nasion które powstały przez zapylenie pyłkiem z takich bananów (np chesse). Czysty przypadek.

Mechanizm działania -> Najprawdopodobniej u bardzo długo przetrzymywanych żeńskich roślin, pod koniec życia spada poziom auksyn, co ma bezpośredni wpływ na spadek syntezy etylenu - możliwe, że to jest bezpośrednią przyczyną pojawiania się męskich kwiatów u bardzo długo przetrzymanych roślin.

Najbardziej skuteczne jest podawania roślinom żeńskim inhibitorów etylenu. Największą popularnością cieszy się STS oraz Srebro koloidalne. Wysoka popularność srebra koloidalnego nie wynika jego z większej skuteczności - ale spowodowana jest łatwością otrzymania - wystarczy mieć srebrne monety/drut - słoik i ładowarkę do komórki. Poza tym "nie wiadomo czemu" :> CS uważane jest za mało toksyczne. Przy stosowaniu wszystkich form srebra możliwa jest zmiana płci praktycznie każdej rośliny żeńskiej. Dla innych niż srebro w różnych formach - inhibitorów etylenu, brak jest opracowanych procedur stosowania. Dostępne są głównie art. naukowe świadczące o potrzebie stosowania zbliżonych dawek do azotanu srebra.

Stosunkowo rzadko stosowane. Mniej skuteczne od różnych form srebra, poza indukowaniem kwiatów męskich wywołują silne efekty uboczne. Niektórzy łączą Azotan srebra z GA3 – chwilowo brak jest w wiki sprawdzonej, w pełni rozpisanej procedury.

Płodność pyłku : kłopoty z pylnikami

Czasem występują problemy z otwieraniem się pylników i trzeba je zrywać i lekko dosuszać przed wybraniem pyłku. Czasem pyłek nie jest w pełni płodny. Trafić się może także, że pyłku w bananach nie ma wcale. Nie wiadomo na 100% czym jest to spowodowane.

Być może problemy wynikają ze zbyt dużej dawki srebra - dlatego przy stosowaniu wysokich steżeń STS z przepisu forumowego i modyfikacji rozcieńczeń z "tłumaczenia by: Czaczo", nie jest wskazane stosowanie wielokrotnych oprysków i dużych wydatków cieczy : jeden i czekać - zdaniem autora zbyt wysoka dawka Ag raczej nie jest winna występowaniu wymienionych problemów - niektórzy twierdzą, że występują ona także przy dawkach zbyt małych.

Wszystkie opisywane problemy z pyłkiem mogą być warunkowane genetycznie. Nie znam nikogo kto potrafiłby na to pytanie jednoznacznie odpowiedzieć. | Hipotezy apropo - obserwowalnych faktów - nie możliwe do weryfikacji ;) | Znaleźć można i opinie w których ludzie twierdzą, że odmiany slangowo zwane indica - częściej mają problemy niż - te określane sativa. Nie wiem na ile jest to pewna informacja.

Patrz: np: [[2]]

Zastosowanie w Hodowli

Dzięki możliwości zmiany płci roślin można nie tylko produkować nasiona feminizowane, ale i uzyskiwać linie wsobne poprzez samozapylenie - patrz: Chów wsobny. Pozwala to tworzyć zdecydowanie szybciej niż przy chowie siostrzanym, jednolite linie wsobne, niezbędne przy hodowli hybrydowych odmian heterozyjnych F1. Patrz => program hodowlany GW Pharma [[3]], oraz Heterozja

Nasiennictwo

Nasiennictwo - czyli otrzymywanie nasion :) - To co najbardziej interesuje przeciętnego rolnika, który raczej nie jest zainteresowany bardziej zaawansowaną hodowlą.

"Produkcja" nasion feminizowanych jest bardzo łatwa. W większości wypadków udaje się za pierwszym razem - i aby np: "wyprodukować" nawet kilkaset sztuk femi - nie potrzeba wiele więcej niż : kilku doniczek: kilku garści ziemi ...i 2 świetlówek kompaktowych. Równie dobrze można to robić i pod naturalnym światłem "na polu" - gdzie łatwo jest "wyprodukować" kilka łopat nasion. | wskazane jest używanie możliwie wczesnych odmian - w wypadku późnych można mieć sporo problemów |


Przy otrzymywaniu nasion, najważniejsze jest -> unikanie używania jako źródeł pyłku roślin żeńskich, które same z siebie, w standardowych warunkach uprawy, wytwarzają męskie kwiaty. Za takie można uznać każda roślinę żeńska która wytworzy choćby najmniejsze ilości męskich kwiatów bez dodatkowego wspomagania "chemikaliami" - Nie tylko osobniki silnie hermafoodytyczne mające nawet połowę męskich kwiatów. Cecha ta jest dziedziczna i rozmnażając takie osobniki zwiększa się prawdopodobieństwo pojawienia się im podobnych w kolejnych pokoleniach.

Zaleca się nawet : wstępną selekcje roślin przeznaczonych na matki i ojców nasion feminizowanych. Nazwać to można selekcja na normę reakcji - lub po prostu wyborem z pośród tego co się ma roślin trudniej hermiacych się.

Nie oznacza to, że bez takiej wstępnej selekcji nie da się zrobić porządnych nasion femi, zwykle i bez niej, z dwu albo nawet jednej wybranej na "pałę" żeńskiej, uzyskuje się 100% żeńskiego potomstwa bez znaczących problemów z hermieniem. | -> kwestia zarówno szczęścia jak i odmiany - nie można bez przeprowadzenia testów, stwierdzić obserwując żeńską roślinę - czy jej potomstwo będzie miało: średnią; małą - czy większa od przeciętnej tendencje do zmiany płci, i czy wśród uzyskanych femi trafią się np: rośliny tworzące po kilka bananów na krzak, czy może nawet takie co będą miały ich zdecydowanie więcej - obowiązuje tu zasada - tak długo jak nie sprawdzisz - nigdy nie masz 100% pewności : można zakładać, że w większości przypadków nie będzie problemów - ale nic ponad to. |

Wróćmy do osobników jednopiennych zwanych slangowo hermafrodytami -> Praktyka wskazuje, że w wypadku użycia jako źródła pyłku naturalnie pojawiających się hermafrodytów, z nasion często wyrasta sporo roślin które dziedziczą te tendencje. Gdy używa się ich jedynie jako źródła pyłku jest ich zdecydowanie mniej niż przy samozapyleniu herma - po którym można uzyskać w skrajnych wypadkach, nawet większość lub i wszystkie rośliny obupłciowe.

Nie do końca wiadomo jak się to dziedziczy - wydaje się być nie dominujące ?? - raczej poligenowe ??. Z nasion mających za rodziców takie osobniki, wyrastać mogą.. w zasadzie czysto żeńskie rośliny które pokazują swoja wredną naturę np: po lekkim zaburzeniu fotoperiodu - albo osobniki o zróżnicowanej tendencji do obupłciowości, która mieścić się możne miedzy; po kilka bananów na krzak - do pół na pół.

Nie warto rozmnażać hermów i tyle. Jest to zbyt ryzykowane, wyniki tego mogą być bardzo różne - od sporadycznych raczej wypadków gdy trafiają się wyłącznie czysto żeńskie do katastrofy - z pełną gamą odcieni pośrednich pomiędzy. Raczej nie warto liczyć na "szczęście" - i , że np: zawsze będzie tak samo jak w zeszłym pokoleniu - gdy herm miał bardzo mało męskich kwiatów i zapylił mi mało co - dzięki czemu mam te 50 nasion. Może się trafić i tak, że z pośród tych 50 osobników 10 będzie hermami co zapylą wszystko w naokoło w 100%.

Wracając na chwilę do "hasła" naturalni hermafrodyci - mowa jest oczywiście o roślinach które są jednopienne w stand: warunkach uprawy - Jeśli z pośród kilku sztuk rosnących w tych samych warunkach jedna jest "herma" a reszta - nie : oznacza to, że nie nadaje się ona do dalszego rozmnażania. Ilość męskich kwiatów pojawiających się sama z siebie u takich osobników jest bardzo zmienna - czasem są to niemalże pojedyncze na krzak wystepujące po drugiej połowie kwitnienia: czasem jest to połowa. Te pierwsze bywały - wykorzystywane przez co niektórych do produkcji nasion - co zalecane nie jest |- przynajmniej w tym arcie --> z powodów wymienionych up: -> niska obliczalność. |

Nie zaleca się także, wykorzystywania roślin łatwo zmieniających płeć pod wpływem light poisoning czy rodelizacji - według dosyć powszechnej opinii -> istnieje nie zerowa korelacja miedzy łatwością zmiany płci, pod wpływem tych procedur, a późniejszym występowaniem hermafrodytów w następnych pokoleniach.

Dlatego -> Najlepiej było by wstępnie selekcjonować rośliny przeznaczone do traktowania STS - czy innymi formami srebra - poprzez light poisoning - i wybierać takie które w wyniku tej procedury albo nie zmieniają płci wcale - albo jeśli takich nie ma :) - przynajmniej w jak najmniejszym stopniu.

Klasyczna procedura wyglądać zatem powinna mniej więcej tak. | to, że jest ona zalecana przez niemalże?? wszystkich - patrz fora - nie oznacza oczywiście, że jest powszechnie stosowana przez producentów nasion femi które możecie zakupić. Może być ale kto ich tam wie. Ja skłaniałbym się raczej ku temu, że jest to nieczęsto praktykowane - i z punktu widzenia tak zwanej praktyki producenckiej - są to zalecenia typowo "akademickie" |

  • wybór roślin żeńskich przeznaczonych na matki i ojców
  • tortury fotoperiodem -> odrzucenie sztuk zmieniających płeć
  • klonowanie roślin wyselekcjonowanych tzn. roślin nie "hermiacych" się.
  • traktowanie klonów STS czy inna formą srebra

Nie wszyscy oczywiście maja na to czas i miejsce i chęci... | warto wspomnieć o tym, że niektóre :odmiany: na rynku: np: Trainwreck - są prawdopodobnie ?! S1 uzyskanym z klona - i ilość selekcji w takim wypadku równa się ZERO :) |

Rozsądnym minimum jest wybranie czysto żeńskiej sztuki i unikanie jak ognia osobników "hermiacych się" w normalnych warunkach uprawy. Najprawdopodobniej kolejne pokolenie będzie pod tym względem podobne - zresztą i tak nawet przy selekcjonowaniu - nie ma innej metody aby sprawdzić co wyszło.. jak test w "boju" - selekcja także nie daje 100% gwarancji - Selekcja przez kilka pokoleń zapewne tak - ale pojedyncze przesianie to raczej zbyt mało aby mieć naprawdę 100% pewność.

Z kolei w wypadku odmian AF nie da się - selekcjonować wstępnie roślin - poza tym, nie wiadomo czemu ??, rasy AF zdecydowanie rzadziej od normalnych "hermią się". | u lr#1 np: w życiu nie widziałem osobnika jednopiennego|

Miedzy łatwością zmiany płci pod wpływem srebra a tendencja do tworzenia męskich kwiatów, pod wpływem torturowania fotoperiodami wydaje się istnieć duży związek. Zwykle rośliny tej samej odmiany nieco odmiennie reagują na opryski - dlatego "potencjalnie" można do wstępnej selekcji użyć i bardzo niskich dawek STS. |silnie rozwodnionych roztworów| Pozwoli to najprawdopodobniej, tak samo jak i meczenie fotoperiodami, wybrać sztuki z populacji których potomstwo raczej nie będzie łatwo zmieniało płci. | ten fragment: powstał na zasadzie analogii do technik opisywanych dla partenokarpicznych ogórków - i nawet jeśli w tym coś jest można dać sobie rękę uciąć, że tego nikt nie robi :) |

Z uwagi na możliwe problemy z płodnością - i kapkę zróżnicowaną reakcje poszczególnych osobników na STS - dobrze jest przy zabawie w produkcje femi - testować więcej niż jedna roślinę.

Warto także, prowadzić rośliny przeznaczone ta testy - czy uzyskanie S1 - na "kilka odrostów" - z których jeden jest opryskiwany/pędzelkowany - przy pryskaniu rośliny po całości w wypadku stosowania większych dawek STS uzyskuje się często i 100% zmianę płci - i z pryskanej "po całości" sztuki nasion może być kilka lub nawet wcale :).

Podobnie, można na kilku odrostach sprawdzać kilka odmiennych dawek - czy ilości oprysków. etc itp. | można używać klony : nawet o wiele lepiej było by : ale nie każdy może sobie na to pozwolić |

Termin rozpoczęcia oprysków/aplikacji

W wypadku ras AF ważne jest aby rozpoczynać opryski/aplikacje bardzo wcześnie - gdy są to femi zanim pojawia się pierwsze oznaki kwitnienia - w wypadku regularów zaraz po identyfikacji płci => niezależnie do tego czy stosuje się -> z wyboru niższe dawki w wielu powtórzeniach dzień po dniu - patrz: zalecenia dla srebra koloidalnego z generatora - czy wysokie dawki w jednym lub dwu powtórkach patrz: STS przepis forumowy.

Jeśli w ich wypadku zrobi się to zbyt późno - będzie problem z synchronizacją pylenia z kwitnieniem osobników żeńskich - nie da się ich revegowac - i po prostu ilość dostępnych żeńskich kwiatów może być malutka, a wiec i ilość uzyskanych nasion. | niektórzy zalecają nawet sadzenie roślin AF przeznaczonych na źródło pyłku z tydzień czy nawet 2 wcześniej |

Podobnie z wpływem terminu "startu" oprysków, jest i przy rasach nie AF - wcześniejsze rozpoczynanie oprysków wydaje się być lepszym pomysłem - męskie kwiaty są nie tylko szybciej - ale i dawki STS niezbędne do zmiany płci wydaja się być nieco mniejsze. | W necie można znaleźć dużo zdjęć roślin opryskiwanych w późniejszym etapie kwitnienia - np: w wątku CS na icmag : [[4]] |

Patrz także fragment hasła STS - przepis: tłumaczenie by Czaczo Zalecenia z art: | nieco przetworzone - nie trzeba się w wypadku sativ "sztywno" trzymać zaleceń: wysokie dawki STS - działają bardzo długo|

  • odmiany AF -> 3 dni od pokazania płci : w terminie od: od 7 do 20 dni powinny się pojawić już kwiaty męskie
  • odmiany szybko dojrzewające -> zaraz po przełączeniu na 12/12
  • jeśli odmiana reaguje z dużym opóźnieniem na zmianę fotoperiodu -> u niektórych z sativ kwiatostan się pokazuje do 3 tygodni, w tym przypadku należy opryskiwać po 7 dniach od przełączenia 12/12

W wypadku opryskiwania roślin rosnących out - może być wskazane wykonanie kilku powtórzeń oprysków mniejszymi stężeniami np: w tygodniowych odstępach. Związane jest to z - czasem działania oprysku -> od momentu identyfikacji płci - do pełnego rozpoczęcia kwitnienia może upłynąć dużo czasu. Nie ma potwierdzenia tego - raczej wskazówka do sprawdzenia. | tu także, zalecenia wydają się nieco przesadzone:|

Patrz punkt następny - czas działania.

Czas działania inhibitorów etylenu

Oprysk/aplikacja nie działa w nieskończoność - po pewnym czasie | nie ma konsensusu jakim :) powiedzmy, że po 5-6? tygodniach od pojawienia się pierwszych męskich kwiatów - zależy to zapewne od dawki srebra jaka chwast wchłonął - wyniki nie są idealnie powtarzalne | roślina powróci do tworzenia żeńskich kwiatów.

Dlatego jeśli przy opryskach out - roślina dostanie dawkę na granicy skuteczności - i dodatkowo - od momentu podania do pełnego kwitnienia upłynie dużo czasu - ilość męskich kwiatów może być niewielka.

Zanim nastąpi powrót do programu żeńskiego, może się pokazać na niej i zwykle pokazuje się, co nieco obupłciowych oraz mocno zdeformowanych męskich kwiatów - często także pojawiają się nieprawidłowej budowy kwiaty żeńskie, z których po zapyleniu wyciąga się nasiona "zroślaki" aka serduszka - albo...zamiast jednego 2 zdeformowane, 2 normalne - "3" łupinkowe - etc.

Takich nasion zbiera się zazwyczaj z roślin, które częściowo zmieniły płeć i się same ze sobą zapyliły - kilka... kilkanaście sztuk. Zmiana nie dziedziczna - modyfikacyjna... podobne nieco nasiona trafiać się mogą i na "naturalnych osobnikach jednopiennych" aka. hermach - nie tak często jak na pryskanych STS ale tyż bywają.

Selfing

Kolejna ważna sprawa. S1 - czyli samozapylenie : Czy na krzyż - czyli jedna żeńska jako źródło pyłku jedynie a druga jako matka. Tak długo jak nie planuje się żadnej zaawansowanej bardziej Hodowli, nie chce się rozmnażać długoterminowo odmiany linii czy miksa - nie ma to z punktu widzenia rolnika większego znaczenia.

W wypadku roślin S1 - o ile matka będąca jednocześnie ojcem ma w sobie zaszyte niekorzystne recesywne allele mogą się one ujawniać - zgodnie z pierwszym prawem mendla. Można się więc spodziewać, że z samodzielnie wyprodukowanych nasion S1 częściej wyrastać będą "mutanty".

Podobnie będzie jeśli zarówno ojciec i matka są identycznymi heterozygotami - ale prawdopodobieństwo wystąpienia takiej sytuacji jest mniejsze - szczególnie w wypadku hybryd miedzy dwiema różnymi odmianami.

Warto także pamiętać, że rośliny pochodzące w samozapylenia w miarę wzrostu współczynnika wsobności - będą wykazywały powyżej pewnego pokolenia S większą lub mniejsza depresje wsobną. Narasta ona wraz ze wzrostem współczynnika wsobności - i może być już w jakimś stopniu obecna i w S1.

Dlatego uzyskiwanie kolejnych pokoleń S nie powinno być traktowane jako metoda "stabilizacji" czy tworzenia odmiany. Można w ten sposób bardzo łatwo i szybko uzyskać bardzo jednolite - rośliny |gdzieś w okolicy S4| ale przy okazji spodziewać się należy: zauważalnego spadku produktywności linii - nie tylko zresztą produktywności "na susz" ale i problemów z płodnością u niektórych z linii - jest to reguła w wypadku roślin obcopylnych do jakich należą konopie.

Selfing jest doskonałą metoda otrzymywania jednolitych linii wsobnych - które są przeznaczone do tworzenia mieszańców F1 - ale w wypadku prób tworzenia odmiany - nie jest to dobre wyjście. To narzędzie dla - szalonych hobbystów - i hodowców kukurydzy.

Przy prowadzeniu odmiany jedynie z użyciem roślin żeńskich, zdecydowanie lepszym wyjściem jest w tym wypadku zwykła selekcja cykliczna - która nie jest działaniem na krótka metę.

patrz także -> Selekcja cykliczna - fragment podręcznika Ogólna Hodowla Roślin.. a także -> heterozja, Chów wsobny : Fragment ksiażki W.Gajewski Genetyka - temat na forum.. -> [[5]] etc.

Mocno poza tematem "nasiennictwa" ale... Jak ktoś chce ... Tam jest dokładnie wytłumaczone dlaczego i po co. | to oczywiście czysto akademickie dywagacje - które odnoszą się do profesjonalnego "rynku" w oficjalnym obiegu |

Wybór metody indukcji męskich kwiatów na roślinach żeńskich.

Uwaga - czasem występujące problemy z płodnością - czy nie otwieraniem się pylników etc. nie wydaja się być związane z - różnicami w formie srebra - a wiec czy STS, CS czy sam azotan - jeden pies - możliwe, że przy zbyt niskich dawkach, gdy nie ma 100% zmiany płci i nieliczne męskie kwiaty są zdeformowane, maja one przy okazji wyraźną tendencje do nie otwierania się - z uwagi na brak populacyjnych testów przesiewowych - nie wiadomo czy jest to tak zwany wypadek szczególny dla konkretnej "linii" czy reguła. Tak samo jak nie ma 100% pewności czy zbyt wysokie dawki - są za to odpowiedzialne, ale jeśli zdecydujecie się na stosowanie "gęstych" roztworów STS - naprawdę nie warto - powtarzać oprysków - i tak podziała - wydatek cieczy do oprysku także nie musi być szczególnie duży

  • Najlepszym wyjściem z uwagi na skuteczność - "wydaje się" być STS - zalecana jest raczej modyfikacja stężeń z tłumaczenia by: czaczo I niż procedura z overgrow II, która imo nie daje pewności - instrukcja używania tak rozcieńczonego roztworu jak jest zalecany powinna raczej przypominać CS - Opcjonalnie można stosować przepis forumowy III - przy czym stężenia podane w nim jako do pojedynczego oprysku wywołują często objawy uboczne, choć przy okazji raczej nie ma roślin które by po nich nie tworzyły męskich kwiatów - patrz zdjęcia - są w środku. Rozcieńczenia w tym przepisie podane dla 2 oprysków są podobne - rząd wielkości - do modyfikacji z tłumaczenia by: Czaczo. - a rozcieńczenie 1:8 przepisu forumowego czyli 0.0022 m jest identyczne. | uwaga 1:9 przepisu II i forumowego - to zupełnie inne stężenie STS - roztwór wyjściowy jest całkiem inny |
  • CS uzyskiwane z generatora - patrz: CS - jest najłatwiejsze do zrobienia w domu i w zasadzie nie wymaga niczego... poza srebrnym drutem "wodą do żelazka" i słoikiem . Procedury w porównaniu do STS się kapkę różnią - raczej wielokrotne powtórzenia oprysków dzień w dzień przez jakiś czas.
  • Azotan srebra - podobnie efektywny jak STS - przy niskich stężeniach roztworu rzędu 30mg/l podobna procedura jak w wypadku CS z generatora - przy wyższych sporo efektów ubocznych, które są zdecydowanie silniejsze niż przy STS- można nawet zabić roślinę gdy się ostro przegina. Zaletą azotanu srebra jest bardziej miejscowe działanie od STS, wynika to z bardzo wolnego transportu jonów Ag+ w tkankach rośliny. Jeśli chce się częściowo zmieniać płeć - np: jednego odrostu - zastosowanie roztworu a.srebra podawanego kroplami/ lub niewielkim atomizerem na sam stożek wzrostu pozwala na ograniczenie efektów działania jedynie w miejscu podania.
  • Chlorek kobaltu - działa - ale nie ma pełnej procedury - typowo eksperymentalne - patrz Chlorek kobaltu - w haśle są linki do tematu na forum - testy trwają. :) I coraz więcej ludzi się tą metoda interesuje. Typowym efektem ubocznym po nim jest przejściowe żółkniecie roślin | powoduje wystąpienie objawów deficytu żelaza |
  • Ga3 - niska efektywność w porównaniu do STS - masa efektów ubocznych - imo warty stosowania jako niewielka |nie więcej niż 5-10 mg/l| domieszka do STS - w celu rozbicia str. szczytów przy zabawie w feminizacje out - może to poprawić nieco uwalnianie pyłku - "chyba" brak jest testów na większą skalę. patrz hasło -> Kwas giberelinowy


Techniki aplikacji.

Do wyboru są dwie.

  • oprysk : wszelakiej maści spryskiwacze - dobrze sprawdzają się po perfumach, lub po próbnikach perfum.
  • aplikacja miejscowa | na merystem wierzchołkowy pędu| - pędzelek - patyczek do czyszczenia uszu. Ga3 także bywał podawany w ten sposób - wata nałożona na wierzchołek, nasycana roztworem.

Pierwsza - technika: oprysk: jest dobra jeśli się chce uzyskiwać duże ilości pyłku. Idealna dla producentów nasion. Opryskujemy całość rośliny - i uzyskujemy nawet całkowitą zmianę płci.

Druga - aplikacja na sam wierzchołek - pozwala zmieniać płeć pojedynczego odrostu z niewielkim niebezpieczeństwem występowania bananów na nie traktowanych częściach rośliny. Wskazana jest ostrożność - jeśli roztwór STS/azotanu srebra spłynie po łodydze, po wchłonięciu - może dotrzeć do wszystkich części rośliny. Jeśli osiągnie w nich stężenie wystarczające do zmiany płci.. można się wszędzie spodziewać bananów. Może być ich ledwie kilka lub całkiem sporo - w zależności od tego "ile" inhibitora etylenu dotrze.

Można oczywiście próbować tego samego przy pomocy oprysków bardzo małymi spryskiwaczami - np: 1-2 ml po próbce perfum, ale - przy stosowaniu silnie stężonych roztworów STS łatwo dorobić się bananów poza miejscem "aplikacji". W wypadku CS - z kolei ilość niezbędnych oprysków jest spora - od kilku do dziesiątek powtórzeń dzień po dniu. Co zdecydowanie utrudnia zabawę - i raczej?? wyklucza aplikacje CS tą metodą na sam wierzchołek.| edit:nie wyklucza-na forum jest dowód na to|

Do roztworów: do oprysku czy: aplikacji miejscowej - warto dodawać środka powierzchniowo czynnego. Może to być komercyjnie dostępny specjalny zwilżacz, albo płyn do mycia naczyń. Ten drugi działa tak samo dobrze a jest nie tylko tani ale i dostępny od ręki ;). Ilość płynu do zmywania naczyń dodawanego do roztworu jest minimalna : przysłowiowa kropla na litr. Dodatek tego do cieczy roboczej powoduje, że się ona rozpływa idealnie po roślinie, co bardzo poprawia wchłanialność i poprawia efektywność.

Literatura:

  • [[6]]Comparative effect of silver ion and gibberellic acid on the induction of male flower : Azotan srebra i Ga3
  • [[7]]Induction of Fertile Male Flowers in Genetically Female Cannabis sativa Plants : Azotan srebra i STS
  • [[8]]Sex reversal in the female plants of Cannabis' sativa by cobalt ions :Chlorek kobaltu
  • [[9]]Induction of Male Flowers on Female Plants of Cannabis sativa by Gibberellins : Ga3

wersja |mocno| niedopracowana - zarówno styl jak i cześć merytoryczna - do poprawek. Przede wszystkim -> Styl jest ciężki.:P - miejscami nawet bardzo :lol:

edit: wersja kolejna: kolejna próba uporządkowania tekstu .. I uwzględnienia "wszystkiego co się tylko da"