Curring i jego wpływ na moc

Z www.Wiki.Haszysz.com
Skocz do: nawigacja, szukaj
Curringowany susz w szklanym słoju

Wstęp

Curring wpływa na moc sciętego suszu w bardzo dobry sposób. Curing zioła po ścięciu prze kilka dni do kilku miesięcy poprawi jego moc, także smak i strukturę pąków. Curing następuje po zebraniu plonu, przycięciu (manicure) i częściowym wysuszeniu. Większość Marii zachowuje sporą ilość wilgoci w łodygach i we wnętrzu pąków, nawet gdy z zewnątrz wydają się suche. Dotyczy to głównie grubych pąków, trzeba bardziej uważać z mniejszymi, luźniejszymi kwiatami, mogą wyschnąć za szybko. Gdy mała ilość kwiatu lekko się przesuszy zanim zakończy się właściwy curing, jest wiele technik by delikatnie nawodnić pąki i kontynuować proces. Świeże pąki, skórki cytryn bądź pomarańczy, sałata, lub inne świeże owoce i warzywa można włożyć razem z pąkami do szczelnego słoja lub innego naczynia by umożliwić przeniknięcie wilgoci do kwiatów. Także zwykła woda pryskana bezpośrednio lub przez ręcznik to dobry sposób nawilgocenia. Jednak bądź ostrożny przy powtórnym nawodnieniu, czasami woda może zawierać chorobotwórcze grzyby i bakterie, co nienadzorowane może zniszczyć Twoje zbiory. Wentylacja, sprawdzanie, obracanie kwiatów i nawet ponowne nawilgocanie jest konieczne by odpowiedni poziom wilgoci sprzyjał curingowi. Powolne i równe suszenie najlepiej pomaga w curingu Marii. Najodpowiedniejszymi pojemnikami do curingu i przechowywania są całkowicie szklane słoje z dużym otworem dla łatwiejszego dostępu. Wielkootworowe szklane słoje z uszczelką z gumy są idealne. Mniej pożądane są małe słoiki z metalowym lub plastikowym wieczkiem. W ogóle staraj się unikać jakiekolwiek plastiku w otoczeniu Marii. Generalnie taki materiały są dość porowate i kwas fenolowy i terpeny mogą reagować z plastikiem, ale nigdy ze szkłem. Wstępnie suszenie może przebiegać w zawieszeniu w pudle kartonowym bądź torbie papierowej. Jest parę procesów i efektów które mają miejsce podczas curingu, które racjonalnie i naukowo wyjaśniają wzrost mocy i polepszenie dymu:

Zawartość wilgoci

Wilgoć jest konieczna dla curingu, jest zarazem wrogiem i sprzymierzeńcą. Jeśli za dużo wilgoci zostanie w kwiecie bez regularnego przewracania i wentylacji, pleśń i bakterie szybko mogą zniszczyć moc i smak materiału. Z drugiej strony bez dostatecznej ilości wody procesy metaboliczne niezbędne dla curingu w ogóle nie nastąpią. Świeże zioło zawiera około 80% wody (wagi); curing zazwyczaj zaczyna się po stracie połowy masy gdy materiał zawiera średnio 33% początkowej ilości wody. Gdy curing zakończy się i zioło jest już suche powinno zawierać 10 - 15% wilgoci, przeciętnie 2 - 4% początkowej ilości wody. Tak jest idealnie, bo pleśń i niepożądane bakterie nie rosną poniżej 15% zawartości wody, a poniżej 10% zioło kruszy się w proszek.

Przemiana kanabinoidów

Naturalnie, jako że procesy metaboliczne są kontynuowane podczas curingu, zachodzi przemiana kanabergerolu w tetrahydrocanabinol co wzmacnia moc zioła.

|BZDURA - reakcja ta jest katalizowana przez enzymy w żywej roślinie - po jej śmierci nie zachodzi : przez krótki czas po cieciu będą jeszcze biegły nie "umiera od razu" - ale nie będzie to trwało długo. A już na pewno nie w momencie zalecanych 33% pierwotnej wilgotności |

To dlatego, że kanabergerol (CBG) jest nie psychoaktywnym prekursorem tetrahydrocanabinolu. (THC). Oczywiście przemiana w THC ściśle zależy od koncentracji CBG w świeżym materiale, tuż po ścięciu. Oczywiście pozostające inne prekursory konieczne do sformowania na przykład kanabiniolu CBD i innych kanabinoidów także zostaną zużyte i przemienione. Pamiętaj jednak, że zbytnio przedłużony curing może spowodować wystąpienie przemiany THC w nie psychoaktywny nanabiniol CBN (większość koneserów zgodzi się, że nie można uzyskać już nic więcej po 6 miesiącach curingu). Dokładny stopień rozkładu na rok przechowywania wyraźnie zależy od warunków przechowywania, może być mniej niż 10% do powyżej 40% na rok.

| Aż się prosi o pewne sprostowanie -> Pierwsza sprawa: enzymatyczne reakcje przebiegające w żywym organizmie mają to do siebie, że ustają po jego śmierci. Dlatego pierwsza cześć to po prostu bajka. Podczas wolnego dosuszania/kiszenia sporo się dzieje - ale nie ma to wiele wspólnego z metabolizmem żywego organizmu. Kolejna rzcecz ten sam kanabigerol - obecny zresztą w roślinie w postaci kwasu karboksylowego - jest również prekursorem CBD - a także z tego co mi wiadomo Cannabichromenu CBC. To czy powstaje THC czy CBD zależy od chemotypu rośliny : pojedynczego allelu genu syntazy THCA. CBC z kolei jest obecny w większych ilościach podczas wzrostu wegetatywnego - ekspresja genu odpowiedzialnego za jego syntezę jest hamowana podczas kwitnienia. Dlatego gdy autor pisze o "oczywistych" pozostałych prekursorach kapkę rozmija sie z prawdą.

Kolejna sprawa to - termin zbioru : Konopie zbiera się miedzy innymi obserwując kolor trichomów - Tak długo jak są one przezroczyste - zachodzi produkcja wydzieliny "żywicy" - potem.. zaczynają się zmieniać - stają się mleczne.. etc.. przestaje zachodzić w nich produkcja zanim jeszcze roślina zostanie ścięta - na podstawie tego jak one wyglądają i ile jest w jakiej fazie - ludzie określają moment zbioru ;). Tekst org jest pełen nieścisłości.

Reszta o przemianie THC - w CBN - jest oki - czas , temperatura + dostęp tlenu : bez niego reakcja ta nie zachodzi : Dlatego o wiele lepiej jest przechowywać susz - po "obróbce" : zamknięty próżniowo : a jeszcze lepiej było by go przechowywać w niskiej temp w atmosferze ochronnej pozbawionej zupełnie tlenu :) - to zresztą jest w dalszej części tekstu

Prawda jest mniej więcej taka : w momencie gdy ustają procesy życiowe - zostaje zamrożony stan obecny w tym momencie - nie ma życia nie mogą przebiegać reakcje wymagające... potem jest już tylko "rozkład" - przy czym : -> THC jako wolny związek Tak samo jak i CBD nie powstają w roślinie : są one w niej zawsze obecne w postaci pochodnych kwasowych THCA i CBDA - przemiana tych związków w THC i CBD jest nieenzymatyczna : czas + temperatura : poza tym już w trakcie wzrostu przed cieciem tlen ma wpływ na to co się dzieje z THCA i THC |

Przechowywanie

Podczas curingu i przechowywania można utrzyamć moc zwracając uwagę na następujące środki ostriożności:

  • Pąki muszą być trzymane w ciemności, zabezpieczone przed światłem, które szybko rozkłada THC | w obecności tlenu |
  • Temparatura powinna być umiarkowana 50 - 75'F [10 - 24'C].
  • Nadmierna ilość ciepła sprzyja utlenianiu i wegetacji pleśni oraz bakterii, zaś zbyt niska temperatura może przedłużyć curing o całe miesiące.
  • Podczas przechowywania, kwiaty powinny być tak chłodne jak możliwe; jeśli utrzymujesz 0 stopni lub poniżej upewnij się, że materiał jest mało wilgotny (by nie popękały ściany komórkowe przy zamarzaniu w nich wody).
  • Jeśli planujesz przedłużyć przechowywanie lepiej wydobyć cały tlen i zastąpić dwutlenkiem węgla, azotem, argonem, tlenkiem azotu lub innym gazem obojętnym, spowolni to utlenianie. Można również dodać takie antyutleniacze jak kwas askrobinowy lub tabletki z witaminą C. | nie wydaje mi się aby tabletki w czymś pomogły |
  • Najlepiej przechowywać Marię jako całe, nie ściśnięte i nie połamane pąki bądź trichomy. Nadmiernie nieostrożne chwytanie lub ściskanie może zmiażdżyć ścianki komórek i ochronne woski które pomagają chronić kanabinoidy przed utlenieniem. | ?? - podobno niszczenie str: "kulek" żywicy np: sprasowanie przy robieniu # ma przyspieszać utlenianie - włoski? jakie włoski ?

Kontynuacja metabolizmu

Jako, że zachodzą te procesy metaboliczne, roślina potrzebuje energii do konsumpcji cukrów, skrobi, azotanów i minerałów. Wiele z tych składników jest przemieninie i wydalone jako woda i dwutlenek węgla, przez co usuwany jest zbędny obojętny materiał z zioła zwiększając koncentrację kanabinoidów, co czyni je mocniejsze.

| Działanie tak zwanej ciemni - technika : uprawy -> trzyma się roślinę tydzień np: bez światła : zjada ona wtedy "wszystkie" zapasy-> po ścięciu "metabolizm" leci tylko tak długo jak żyją komórki roślinne : - dlatego: curing -> na półsucho działa kapkę inaczej -> można z bardzo dużym prawdopodobieństwem przyjąć, że proces ten w swej nat. nie odbiega nic a nic od tak samo nazywanego - procesu obr. tytoniu : gdzie w języku polskim mówi się o fermentacji i maturacji - a a angielskim nazywa się to curing |

Te pozytywne procesy metaboliczne można zapoczątkować dobrze płukając roślinę i obcinając liście przed ścięciem. To skróci czas curingu. Curing nie tylko polepszy moc, ale i kolor oraz wygląd większości kwiatów, ponieważ chlorofil rozpada się może pojawić się kolor: purpurowy, biały, złoty. Trichomy staną się bardziej wyraziste.

Dekarboksylacja

[usuwanie grup karboksylowych]

Podczas curingu ma również miejsce dekarboksylacja. Zdarza się to, gdy grupa karboksylowa (COOH) umieszczona na C-2, C-4 lub końcu łańcucha węglowodorowego C-3 rozpada się pozostawiając wodór i uwalniając CO2. Dekarboksylacja jest konieczna by przetworzyć canabinoidy w użyteczne formy psychoaktywne; rośliny (i Twój organizm) karboxylują kanabinoidy by były one bardziej rozpuszczalne w wodzie (do reakcji metabolicznych i wydalania).

| nie należy mylić THCA z metabolitem 11-nor-9-Carboxy-THC : zupełnie inne związki - a paczemu w roślinie powstaje THCA a nie THC hmm... |

Badania wskazują że ten efekt zachodzi minimalnie podczas curingu. |?? źródło| Dekarboksylacja nastąpi oczywiście gwałtownie w temperaturze powyżej 100'C, więc palenie oraz gotowanie dekarboksylują kanabinoidy. Dekarboksylacja uwalnia niewielkie ilości CO2 usuwająć obojętny materiał czyniąc zioło mocniejszym przez większą koncentrację kanabinoidów.

| ?? no nie bardzo : koncentracja : zostaje w sumie ta sama -> cząsteczek jest tyle co było wcześniej - ubywa kapke "ich" masy molowej : Koncentracja niezależnie od tego co sie ma na myśli -> zwiększy się w momencie gdy ubędzie wypełniacza - czyli wszystkiego innego : od cukru przez minerały do substancji lotnych - celulozy ciężko sie będzie raczej pozbyć |

Smak i zapach

Terpeny to lotne składniki nadające Marii większość jej charakterystycznego zapachu i przez to smaku. Najnowsze badania sugerują, że terpeny przyczyniają się do "fazy", czasami nawet bardzo. Zioło starzejąc się przechodzi w procesie rozkładu aromatyzację policykliczną. | Zabijcie mnie ale nie wiem OCB - prawdopodobnie o to, że mircen i inne składniki olejku lotnego konopi ulegają łatwo przemianom - od polimeryzacji do bliżej nieokreślonych reakcji z tlenem i miedzy sobą| To nagromadzenie terpenów zmieni smak, odtąd materiał będzie smakował inaczej niż świeży materiał. Wiele lotnych terpenów wyparuje lub/i rozłoży się zwłaszcza przy przedłużonym przechowywaniu. Ta czynność pozwoli usunąć nieco obojętnej masy z zioła wzmacniając je. Trzeba zauważyć, że nadmiernie przedłużony curing bądź przechowywanie (wysoka temperatura, bardzo niska wilgotność) spowoduje tak duży ubytek terpenów, że zioło w ogóle straci prawie cały naturalny zapach

Przetłumaczył: Pavulon
źródło: overgrow.com

|edycje i zmiany: dokonane zostały złośliwie : dnia 23.09.11 - w piątek |